Dlaczego zespoły rozszerzeń MLS są trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, aby osiągnąć postseason

Ale teraz, gdy książka jest już zamknięta w sezonie regularnym w 2015 roku, Orlando i NYC FC będą zastanawiać się, w jaki sposób ta siła mięśniowa nigdy nie zafascynowała się wynikami na boisku. 2009 Seattle Sounders pozostają ostatnią stroną ekspansji, aby zrobić playoffs, z Philadelphia Union, Vancouver Whitecaps, Portland Timbers, Montreal Impact, a teraz nowe dodatki w 2015 r. Wszystkie nie wnoszą postseason w swoich debiutanckich kampaniach. Czy coraz trudniej jest zespołom ds. Ekspansji zabezpieczyć miejsce playoff?

To nie powinno być. Zakwalifikowanie się do fazy playoff już nigdy nie było łatwiejsze – liczba miejsc po sezonie wzrosła z 10 do 12 w kampanii 2015. Z tego względu łatwiej jest teraz przeprowadzić playoff niż nie, zważywszy, że ponad połowa z 20 drużyn MLS zakwestionuje sezon po sezonie.Nie oznacza to jednak, że bar jakościowy został ustawiony jeszcze niżej.

Faktycznie, po raz pierwszy w obecnej formie play-off MLS, dwóch drużyn, które zajęły miejsca po sezonie zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie przekroczył 50-punktowy znak. W ubiegłym sezonie benchmark został sfinalizowany na 49 punktów (Sporting KC) i 50 punktów (Vancouver Whitecaps), po na tally z 49 punktów (Houston Dynamo) i 51 punktów (Colorado Rapids) przed tym terminem.W tym sezonie szóste miejsce na Konferencji Wschodniej (Toronto FC) zakończyło się na 50 punktach, podczas gdy odpowiednia drużyna na zachodzie (Sporting KC) osiągnęła 51 punktów.

Krytycy ekspansji play-offów utrzymywał, że ogólna jakość MLS byłaby w konsekwencji dotknięta osłabieniem, ale na podstawie końcowych wyników obu konferencji taka obawa nigdy się nie zmaterializowała. Oczywiście wyższa liczba punktów niekoniecznie jest równoznaczna z wyższym standardem gry – niemniej jednak zarówno Orlando City, jak i New York City FC potrzebowały więcej punktów niż jakikolwiek inny zespół ekspansji w historii MLS, aby zrobić sezon.

Ale czy któraś ze stron zasługuje na jakąkolwiek swobodę?W końcu obie marki wydawały duże pieniądze na składanie swoich drużyn, z Andreą Pirlo, Kaką, Frankiem Lampardem i Davidem Villą, którzy znaleźli się w pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających graczy MLS. Czy więc wykupując takie nakłady, Orlando i NYC FC są zwolnione z zwyczajowego pokoju do przegrywania zwykle przyznawanego zespołom ekspansji? Czy przy wyższej wygranej było wyższe oczekiwanie?

To prawda, że ​​być może więcej wymagano od Orlando i NYC FC niż jakakolwiek inna strona ekspansji – takie jest terytorium główne ligi medialne na głównych rynkach medialnych. Jednak wyzwanie polegające na gromadzeniu stron poprzez projekty, darmowe rynki i transakcje dla agentów – wszystko to w czasie jednego poza sezonem – i umieszczanie go przeciwko zespołom przechwalającym się ratyfikowanym rodowodem nie powinno być zaniżone, niezależnie od tego, jak bezbarwne są kontrole.Jeśli kiedykolwiek istniała liga, która powinna wiedzieć już teraz, że duże pieniądze i wielkie nazwiska nie zawsze skutkują dużym sukcesem na polu, to jest MLS.

To może nie wystarczyć, by zapobiec zimie brzydkiej wskazał palcem na Yankee Stadium. Jeśli wierzyć niedawnym doniesieniom, Jason Kreis może zapłacić za niepowodzenie NYC FC w przeprowadzeniu playoffów ze swoją pracą. Drużyna z Abu Zabi najwyraźniej jest w kolejce do zastępcy Patricka Viery z byłym pomocnikiem Francji, który obecnie jest szefem elitarnego rozwoju w macierzystym klubie klubu Premier League, Manchester City.Jest to rodzaj spotkania, które może mieć sens podświetlone za pomocą pióra laserowego w prezentacji PowerPoint, ale nie tak bardzo w rzeczywistości. Nowy Jork “Tłum kibiców Red Bulla” może wesprzeć przełom MLS Czytaj dalej

To jest z pewnością nie jest tajemnicą, że własność franczyzy zakłada zespół rywalizujący na samym szczycie MLS, a może nawet żywe nadzieje na osiągnięcie tego celu w tym sezonie – tak nierealistyczne, jak mogło być. New York City FC mogło zacząć wygrywać gry tylko w połowie kampanii, ale to dlatego, że najlepsi gracze, w Lampard i Pirlo, dołączyli do nich dopiero w połowie kampanii. Dlatego pokonanie Kreisa tym konkretnym kijem wydaje się niepotrzebnie surowe – szczególnie biorąc pod uwagę przyrzeczenie City Football Group, by w dłuższej perspektywie trzymać się byłego trenera prawdziwego Salt Lake.Czy to zobowiązanie było tylko warunkowe?

W Orlando takie potępienie jest mało prawdopodobne, chociaż oni również mają wysokie ambicje jako franczyzy. Adrian Heath zdecydował się na przejęcie dużej części swojej drużyny USL Pro w sezonie 2015, ale odważnie mówił o wygranej w MLS Cup w tym roku (jak w tym wszystkim). Kilka tygodni temu większość akcjonariuszy Lions Flavio Augusto Da Silva ujawniła Cristiano Ronaldo jako cel transferowy dla klubu – może żartobliwie nalegając, aby umowa, by zwabić portugalskiego skrzydłowego na centralną Florydę, mogła zostać wykonana na czas na następny sezon.Być może wtedy niepowodzenie w tworzeniu play-offs byłoby uzasadnionym poniżeniem.

Dni Chicago Fire szturmując MLS i podnosząc trofeum mistrzowskie w ich roku ekspansji już dawno minęły, a to jest rzeczywiście trudniejsze niż kiedykolwiek dla klubów walczących o swoje debiutanckie kampanie zrobić wrażenie. Dodatki z 2015 r. Miały większy wpływ niż większość podobnych okoliczności. Wyłączając Seattle Sounders, ostatnie osiem klubów, w których można rozgrywać sezony rozgrywek w MLS, miało średnio 7,5 zwycięstwa, podczas gdy Orlando i NYC FC zanotowały odpowiednio 12 i 10 zwycięstw w tym okresie.

Mimo że raz naglące obawy są przeciwne, bariery są teraz trudniejsze do osiągnięcia niż kiedykolwiek wcześniej.Z Atlanta United, Los Angeles FC, Minnesota United i Miami, które przystąpiły do ​​MLS przed 2020 rokiem, rekord play-off Seattle Sounders zostanie przetestowany jeszcze raz. To barometr, który może pozostać jeszcze przez jakiś czas.