Hereford FC o krok od historycznej wizyty na Wembley po wstaniu z popiołów

Klub, na zawsze związany z Ronnie Radford i ich biegiem w FA Cup w 1972 r., może być teraz kurzem, ale ich fani są wciąż bardzo żywi. Czterech z nich, lokalni biznesmeni i zaufanie kibiców pomogło w uruchomieniu fanowskiego klubu feniksów zeszłego lata. Setki zgłosiły się na ochotnika, aby przygotować klub na przedsezonowy mecz przeciwko FC United of Manchester i kampanię w dziewiątym rzędzie angielskiej piłki nożnej.W minioną sobotę na Edgar Street pojawiło się 4683 osób (300 więcej niż wziął udział w meczu z Leicester w 2009 roku), aby zobaczyć, jak ich nowa drużyna wygrywa 1: 0 z Salisbury – innym klubem feniksów, kierowanym przez Steve’a Claridge’a – w półfinałowym FA FAV .

Jeśli Hereford FC przejdzie drugą część w tę sobotę, czeka na nią wizyta na Wembley, coś, czego nie udało się żadnemu z Hereford – najbliższy im był zwycięski finał play-off 2006, rozgrywany w Leicester jako słynny łuk wciąż był w budowie.

“Wembley to ogromna motywacja” – mówi Rob Purdie, który zagrał dla zespołu ponad 300 razy i był jednym z niewielu graczy, którzy zdecydowali się na ostatnie wakacje w Hereford. .Pamięta ten finał w 2006 roku, grając 110 minut z zakrwawioną koszulką po tym, jak miał dwa przednie zęby “rozbite w poziomie” w grze i wie, ile wycieczka na Wembley oznaczałaby dla cierpliwych kibiców klubu. Facebook Twitter Pinterest Rob Purdie, na zdjęciu grający dla Hereford United, jest częścią zespołu klubu phoenix w wieku 33 lat. “Naprawdę uważam, że fani woleliby być tam, gdzie jesteśmy teraz, niż w rzeczywistości” – mówi. Foto: Nick Potts / PA

“Zasługują na to” – mówi 33-latek, który strzelił osiem goli i w tym sezonie wniósł 19 asysty z środkowego pomocnika. “Nawet w dziewiątym rzędzie gram na bagnistych boiskach, gdzie piłka nie odbija się, ale przed największym tłumem przez pięć lub sześć lat.Naprawdę uważam, że fani woleliby być tam, gdzie jesteśmy teraz, niż w rzeczywistości.

“To była ogromna walka. W latach 2013-14 nie mieliśmy szczególnie dobrego zespołu chłopców. Byłem zaskoczony, wracając do konferencji, na postawę niektórych graczy. W rogu będą trzy lub cztery osoby, które będą jęczeć o reszcie zespołu.Mieliśmy dobre jądro, ale połowa garderoby po prostu chciała wrócić do domu i odebrać pieniądze. ”

Do początku sezonu 2014-15, z kwestiami finansowymi wymuszającymi wydalenie klubu z Konferencji na Premier League Południowej (poziom siódmy), nie było już pieniędzy, a niektórzy gracze uciekali się do spania na polach kempingowych na Edgar Street, żeby się dogadać. “Problemy były tak duże” – kontynuuje Purdie. “Chociaż nikt nie chciał, aby Hereford United przegrał, prawdopodobnie jest to najlepsze, co mogło się stać.”

W pierwszym sezonie FC nie mogło być lepiej. Pomimo tego, że klub nie ma pełnego składu aż do tygodnia przed pierwszym meczem, są na dobrej drodze do awansu.W zespole w niepełnym wymiarze godzin – Purdie jest teraz osobistym trenerem – średnio ponad trzy gole jest meczem w Lidze Piłki Nożnej w Midland, w przeciwieństwie do Johna Millsa, napastnika podpisanego w lipcu, który zdobył 44 punkty we wszystkich zawody. W zeszłym sezonie dostał 57 miejsc w Didcot Town.

Fani Hereford będą mieli nadzieję, że Mills będzie w podobnej formie przeciwko Salisbury w sobotę – dzień przed swoimi 26. urodzinami – ale to prawdopodobnie będzie romans; tylko nagłówek Mustapha Bundu oddzielił boki w zeszły weekend.To będzie pierwszy raz, gdy fani Hereford będą mieli przewagę liczebną w swojej krótkiej historii, ale taki jest ciężar popytu na bilety wyjazdowe, że klub sprzedał na żywo grę, która ma być transmitowana również na Edgar Street.

Przy takim poziomie wsparcia, Hereford FC reprezentuje prawdziwy odrodzeniowy klub, od samego początku i ze strzałem na Wembley. Stare motto United – “Nasza największa chwała nie polega na tym, że nigdy nie upadliśmy, ale rośnie, kiedy upadniemy” – nie może być bardziej odpowiednie.