Olympique Marseille – FC Nantes 2:1

Marsylia po nieudanym meczu prawidłowo umieszczona w rundzie do lądowania Rennes odzyskane i zdjęty przed własną publicznością dręczące Nantes nawet nadal bez kontuzjowanego kapitana Lassana Diarra. Jednocześnie na początku tego spotkania krajowy brutto nie działa. Ledwo rozpoczęły już dzięki Emiliana Saly przegranej. Ostatecznie jednak z Bafétimbi Clinton N’Jie Gomisem w stanie odpowiedzieć na to Tref.

To była walka dwóch zagubionych dusz Ligue 1 pojedynek pomiędzy dwoma zespołami, które nie są koniecznie potrzebne, aby uzyskać pozytywny wynik, tak aby mogli oni myśleć o lepszej przyszłości. Był sukces w tym zakresie Olympique, który dzięki swojej drugiej wygranej w sezonie złamał dala od strefy spadkowej bliżej środka stołu. trener René Girard drugiej strony już na minusie.

Choć na pierwszy rzut oka wydawało się, że Nantes może się zmienić na lepsze niepochlebnych statystyk tylko zwycięstw, który również przypisane do jego konta już w pierwszej rundzie. Nawiasem mówiąc kanarki w ciągu ostatnich 19 meczów ligowych wygrał tylko trzy razy. Stępiński już w 2. minucie głową skierowaną do bieguna, gdzie piłka łatwiej odchylane Sala, i od bramki Pele na niego okiem.

Thauvin mógł rozstrzygnąć szybko, ale jego próba Wolej obrzeżach usprawnione i sprawia, że ​​żadna akcja zakończyła następująco. Sakai od prawej krawędzi balonu powrócił uda, gdzie stał zupełnie niestrzeżony Gomis, ale jego strzał fantastycznie nim uwięziony Riou goalman. W 22 minut Les Phoceens czekałem, Gomis pięknie do pełnego ataku wydany N’Jieho który zakończył swoją solówkę, ile potrzeba.

Po Zwrot wyrzucony Marseille ważną rzutu. Niedoświadczeni defender Kwateng faule w wapno nieszczęśliwie penetrujące Gomisa i sędziów Jaffredo musiał pokazać na rzutu karnego. Sam dotknięte penalty kick łatwo zmienić i potwierdził, że przed tym przeciwnika, po prostu ogromne sukcesy. Strzelił do niego po raz trzeci z rzędu.

Podobnie, nudny sposób Les Canaris przedstawił w ciągu ostatnich kilku tygodni, pracował na boisku po decydującym zebrane. Nie tylko, aby zobaczyć odpowiednią jakość. Wszyscy goście musieli zamknąć swoją drugą bramkę w 79. minucie. Jednak, jak to się dzieje, gdy coś pójdzie nie tak, i pech często przykleja się do butów. Mimo to, fakt można wyjaśnić poprzeczkę Gilletovo.